Witam ♥
To już czas ... czas dodać wpis z historyjką! Starałam się jak mogłam. Jest krótki, wiem. Ale nic na to nie poradzę ... cienko u mnie z weną twórczą. Miłego czytania! ♥ P.S. Piszę to w imieniu Caroline :3 ♥
***
Siedziałam w klasie matematycznej zamyślona. Nie, nie myślałam nad zadaniem. Szczerze mówiąc to nie myślałam nawet o szkole. Po prostu sobie marzyłam. Zawszę marzę, o każdej porze. Marzenia to moje drugie imię. Byłam tak zamyślona, że nie usłyszałam dzwonka.
-Caroline! - szturchnęła mnie Ronnie - obudź się z tych swoich snów i zawijamy do domu.
-Już idę. - szybko spakowałam swoje książki i włożyłam swoją bejsbolówkę.
Wyszłyśmy ze szkoły i kierowałyśmy się w stronę domu.
-Tak się cieszę, że przychodzę do Ciebie na noc! - darła się Ronnie
-Ja też się cieszę, ale raczej nie muszą o tym wiedzieć wszyscy - gest ręką sprawił, że Ronnie się uspokoiła.
-Wybacz - zaczęła - po prostu nie mogę w to uwierzyć. Nareszcie wakacje i na dodatek spędzimy je razem!
-Masz rację, fajnie że są wakcje. Jutro z samego rana jedziemy nad morze!
-Żartujesz?! Nie no, teraz nie mogę przestać piszczeć ze szczęścia!
Ronnie jak zwykle odwalało, ale przyzwyczaiłam się do tego. Przyjaźnimy się od kiedy pamiętam. Zawsze byłyśmy wszędzie razem. Zupełnie jak papużki nierozłaczki.
Kiedy już doszłyśmy na miejsce, otworzyłam drzwi i weszłyśmy do środka. Starałyśmy się być cicho, jako iż mój tata spał. Jednak nie udało nam sie ... to znaczy, to wszystko wina mojego psa który oczywiście musiał się przywitać, szczekając w niebogłosy.
-Przepraszam tato, nie chciałam Cię obudzić - powiedziałam kiedy ten wszedł do salonu.
-Nic się nie stało - odpowiedział - Jak tam w szkole?
-Dobrze - opowiedziałyśmy chórkiem i pobiegłyśmy na górę. Odłożyłyśmy swoje torby na bok i wyciągnęłam lakiery do paznokci.
-Dobra, Ronnie - zaczęłam - zdaję się na Twój gust. Maluj!
Ronnie odwaliła gest "żołnierza"* i wzięła się do roboty. Kiedy skończyła byłam pod wrażeniem.
-Ronnie?! Kto Cię nauczył robić takie cudowne wzorki? - od razu spytałam zaskoczona.
-Moja mama. Jest przecież kosmetyczką i zajmuje się też paznokciami. - zaśmiała się.
-Powiedz Twojej mamie, że jest cudowna!
Potem zrobiłyśmy sobie seans filmowy. Oglądałyśmy do 3 w nocy, a o 7 musiałyśmy wstać aby jechać nad morze. Ku mojemu zdziwieniu - udało nam się.
***
* Gest żołnierza - http://obrazki.elektroda.net/37_1218957858.png
Tak, wiem trochę krótko .. ale jak już mówiłam - mam problemy z weną twórczą. Oraz mam na głowie kilka innych, nieopublikowanych historyjek :P. Proszę o komentowanie xx ♥
~Ronnie
No comments:
Post a Comment